![]() |
||
Przypowieść
pierwsza
Kiedy Jan Bóg Kowalski przechodził przez wieś, podszedł
do niego żebrak i poprosił o trochę drobnych, bo nie miał nic co jeść.
JBK spojrzał na żebraka i dał mu dziesięć tysięcy. Żebrak powiedział
„gość w dom, bóg w dom” i uklęknął przed Kowalskim. Kowalski wyciągnął
ręce nad żebrakiem, a na skraju wsi pojawił się wielki dom, największy
w całej wsi. A żebrak podziękował i wziął klucze od Kowalskiego, i
zaraz się nawrócił i już nie żebrał, bo miał wszystkiego pod dostatkiem,
bo Kowalski mu wszystkiego użyczył, bo go tak umiłował.
Kiedy Jan Kowalski nie wiedział jeszcze, że jest Bogiem poszedł z matką Hanką na spacer do parku. W parku spotkał białego łabędzia. Kiedy łabędź spojrzał mu w oczy, uklęknął przed nim i pochylił głowę. Hanka bardzo się zdziwiła, ale przypomniała sobie sen, w którym anioł powiedział jej, że jest wysłańcem Koszałka Opałka i że jak zobaczy łabędzia to będzie już wszystko jasne. I wtedy usłyszała śpiew chórów anielskich, a łabędź zamienił się w gołębia i odleciał do nieba. A na miejscu, gdzie stał zakwitło tysiąc kwiatów. Hanka pokiwała głową, bo spełniło się pismo, że na kwiatach powstanie największa świątynia świata, nawet większa od wierzy Babel.
|
||
Ofiary
wiary (c) All rights reserved 2008-2009 |
||
http://www.buddyzm.net |